Włosy „jak siano” są zwykle szorstkie, matowe i trudne do ułożenia, ponieważ ich łuski pozostają rozchylone, a pasma tracą ochronę. Nie oznacza to jednak, że problemu nie da się ograniczyć. Potrzebujesz łagodniejszej pielęgnacji, równowagi PEH i delikatnego obchodzenia się z włosami. Zniszczona łodyga nie regeneruje się w jedną noc, a przy bardzo silnych uszkodzeniach konieczne może być podcięcie końców.

Dlaczego włosy wyglądają jak siano?

Za taki wygląd najczęściej odpowiada połączenie uszkodzeń chemicznych, termicznych i mechanicznych. Rozjaśnianie, częste farbowanie, trwała ondulacja oraz prostowanie naruszają strukturę włosa. Podobny efekt może pojawić się wtedy, gdy pasma są regularnie myte silnymi detergentami, pozbawiane odżywki albo intensywnie pocierane podczas suszenia.

Włosy stają się wtedy bardziej porowate, tracą gładkość i łatwiej pochłaniają wilgoć z otoczenia. Rezultatem jest puszenie, plątanie i łamliwość. Na ich kondycję mogą wpływać także słońce, tarcie o ubrania i poduszkę, a w niektórych przypadkach problemy zdrowotne, zaburzenia hormonalne lub niedobory. Jeżeli wraz z przesuszeniem pojawiło się nasilone wypadanie, przerzedzenie albo problemy ze skórą głowy, warto skonsultować się z dermatologiem lub trychologiem.

Najczęstsze nawyki pogarszające stan suchych pasm to:

  • mycie włosów wyłącznie szamponem, bez odżywki lub maski;
  • częste używanie szamponów z silnymi detergentami, w tym SLS lub SLES, jeśli skóra głowy i włosy źle je tolerują;
  • prostowanie i kręcenie włosów bez termoochrony;
  • rozjaśnianie oraz nakładanie kolejnych zabiegów chemicznych na już osłabione pasma;
  • tarcie włosów ręcznikiem, rozczesywanie ich na siłę i ciasne upinanie.

Równowaga PEH – czego potrzebują włosy jak siano?

Równowaga PEH oznacza świadome łączenie protein, emolientów i humektantów. Każda grupa działa inaczej. Proteiny mogą wzmacniać i tymczasowo wypełniać ubytki, humektanty wiążą wodę, a emolienty wygładzają powierzchnię włosa i pomagają ograniczyć utratę nawilżenia.

Typ składnika Działanie Przykłady
Proteiny Wzmacniają i pomagają uzupełnić ubytki w strukturze włosa. Hydrolizowana keratyna, jedwab, proteiny pszenicy, soi i mleka
Emolienty Wygładzają łuski, tworzą warstwę ochronną i ograniczają utratę wilgoci. Olej arganowy, masło shea, olej ze słodkich migdałów, masło mango
Humektanty Przyciągają i wiążą wodę, dzięki czemu włosy mogą stać się bardziej miękkie. Aloes, gliceryna, mocznik, kwas hialuronowy, kwas mlekowy

Przy efekcie siana najczęściej warto zacząć od emolientów i humektantów. Emolientowa odżywka lub maska wygładza pasma, a produkt humektantowy dostarcza nawilżenia. Humektanty najlepiej zabezpieczyć emolientami, ponieważ samo wiązanie wody nie zawsze wystarcza do uzyskania gładkości.

Z proteinami trzeba zachować umiar. Ich nadmiar może prowadzić do przeproteinowania, czyli stanu, w którym włosy stają się jeszcze bardziej suche, sztywne, elektryzujące i łamliwe. Jeśli po kilku proteinowych produktach pasma wyraźnie stwardniały, odstaw je na pewien czas i wróć do łagodnego mycia oraz pielęgnacji emolientowo-humektantowej.

Doraźne wygładzenie może zapewnić odżywka bez spłukiwania lub kosmetyk tworzący na włosach cienką warstwę ochronną, na przykład z silikonami. Nie odbuduje on trwale uszkodzonej łodygi, ale ograniczy tarcie, ułatwi rozczesywanie i poprawi wygląd do czasu odrośnięcia lub podcięcia zniszczonych fragmentów. Pomocne może być też olejowanie włosów. Ilość produktu powinna być niewielka i dopasowana do długości oraz porowatości pasm. W przytoczonych zaleceniach stosuje się około 3–4 łyżek oleju na 30 minut do 2 godzin, ale krótsze włosy zwykle wymagają znacznie mniej.

Jak myć i rozczesywać zniszczone włosy?

Technika mycia ma znaczenie podobne do składu kosmetyku. Mokry włos jest bardziej podatny na rozciąganie, dlatego nie należy szarpać go ani rozczesywać bez poślizgu. Postępuj według takiej kolejności:

  1. Przed myciem delikatnie rozczesz suche lub lekko przesuszone pasma, zaczynając od końców.
  2. Nałóż szampon głównie na skórę głowy i masuj ją opuszkami palców. Nie pocieraj długości włosów, ponieważ spływająca piana zwykle wystarcza do ich oczyszczenia.
  3. Jeśli myjesz głowę dwa razy, drugie mycie wykonaj równie delikatnie, bez plątania pasm.
  4. Nałóż odżywkę lub maskę na długości. Rozprowadź ją dłońmi, aż włosy staną się śliskie i łatwiejsze do rozdzielenia.
  5. Rozczesuj włosy metodą drabinkową – najpierw końcówki, potem coraz wyższe partie, aż dojdziesz do nasady.
  6. Odciśnij nadmiar wody bawełnianą koszulką lub miękkim ręcznikiem, bez pocierania.

Jeżeli włosy mocno się plączą, użyj odżywki bez spłukiwania albo kosmetyku ułatwiającego rozczesywanie. Nie próbuj przeciągać szczotki przez oporne kołtuny. Lepiej dołożyć produkt z poślizgiem, rozdzielić pasma palcami i pracować małymi sekcjami.

Ostrzeżenie: mokrych włosów nie należy czesać na siłę. Jeśli musisz rozczesać je przed wysuszeniem, najpierw zabezpiecz je odżywką, a następnie użyj grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami lub delikatnej szczotki. Włosy bardzo kruche możesz lekko podsuszyć chłodnym nawiewem i dopiero wtedy spróbować je rozdzielić.

Stylizacja bez dalszego przesuszania

Przy mocno zniszczonych włosach najlepiej na kilka tygodni odstawić prostownicę i lokówkę. Wysoka temperatura może szybko pogłębić uszkodzenia, a kosmetyk termoochronny nie sprawia, że stylizacja staje się całkowicie obojętna dla pasm. Jeśli włosy są kruche, sztywne i urywają się podczas czesania, prostownica powinna zostać odłożona całkowicie.

Gdy suszenie jest konieczne, wybierz średnią lub chłodniejszą temperaturę, umiarkowany nawiew i trzymaj urządzenie w pewnej odległości od włosów. Termoochronę nakładaj przed każdym suszeniem oraz przed każdą stylizacją cieplną. Im mniej ciepła i tarcia, tym łatwiej ograniczyć dalsze kruszenie.

Odżywka może poprawić wygląd zniszczonych pasm, ale nie sklei trwale rozdwojonych ani spalonych końców. Jeżeli włosy kruszą się na długości, są nierówne i nie reagują na delikatną pielęgnację, rozsądniejszym rozwiązaniem będzie podcięcie. Resztę długości można wtedy zabezpieczać i pielęgnować, aby nowe partie nie ulegały podobnym uszkodzeniom.

Najlepszy plan naprawczy jest prosty: łagodny szampon, odżywka przy każdym myciu, przewaga emolientów i humektantów, ostrożne stosowanie protein, delikatne rozczesywanie oraz przerwa od wysokiej temperatury. Efekty przychodzą stopniowo, ponieważ kosmetyki mogą poprawić wygląd i ochronę włosa, lecz zniszczonej struktury nie cofną całkowicie.


Artykuł nie stanowi porady medycznej i powstał wyłącznie w celach informacyjnych. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie negatywne skutki wdrożonych zaleceń. Zawsze zasięgnij opinii specjalisty medycyny w powyższym zakresie.