Proteoglikany to złożone cząsteczki obecne w mikrośrodowisku mieszka włosowego. Tworzą je białkowy rdzeń i przyłączone do niego łańcuchy glikozaminoglikanów. Nie budują łodygi włosa tak jak keratyna, lecz pomagają regulować warunki, w których cebulka może dzielić się i utrzymywać fazę wzrostu.

Czym są proteoglikany w kontekście włosów?

Proteoglikany znajdują się w macierzy zewnątrzkomórkowej, czyli przestrzeni między komórkami mieszka włosowego. Można wyobrazić je sobie jako część rusztowania i systemu regulacyjnego, który podtrzymuje komórki oraz wpływa na przekazywanie sygnałów między nimi. W mikrośrodowisku cebulki występują między innymi agrekan, dekoryna, weryskan, syndekan, perlekan i biglikan.

Trzeba odróżnić je od keratyny. Keratyna jest białkiem budującym włos, natomiast proteoglikany nie są głównym materiałem łodygi. Ich rola wiąże się przede wszystkim z funkcjonowaniem skóry, brodawki włosa, komórek macierzystych oraz tkanek otaczających cebulkę. Wpływają też na zatrzymywanie wody, organizację macierzy zewnątrzkomórkowej i lokalne procesy sygnałowe.

Jak proteoglikany wpływają na wzrost włosa?

Wzrost włosa przebiega cyklicznie. W fazie anagenu cebulka intensywnie produkuje nowe komórki, które tworzą łodygę włosa. Następnie pojawia się krótka faza katagenu, związana z wygaszaniem aktywności mieszka, a po niej telogen, czyli okres spoczynku. Proteoglikany są obecne w tych strukturach w różnym stężeniu i mogą wspierać sygnały podtrzymujące aktywność mieszka.

Badania nad składem macierzy zewnątrzkomórkowej wskazują, że w aktywnie rosnących mieszkach występuje więcej określonych proteoglikanów, a ich ilość może stopniowo spadać podczas miniaturyzacji włosa. Niedobór nie oznacza automatycznie zniszczenia mieszka, ale może pogarszać jego lokalne środowisko. W konsekwencji włos może szybciej przechodzić z anagenu do katagenu, a kolejne włosy stają się cieńsze.

Znaczenie proteoglikanów w poszczególnych fazach cyklu można ująć następująco:

Faza cyklu Rola proteoglikanów Skutek ich niedoboru
Anagen Wspieranie środowiska dla podziałów komórkowych i aktywnego wzrostu Możliwe skrócenie fazy wzrostu i stopniowe ścieńczenie włosa
Katagen Udział w regulacji przejścia między wzrostem a wygaszaniem aktywności mieszka Możliwe przedwczesne wejście w fazę regresji
Telogen Utrzymywanie warunków potrzebnych do późniejszego rozpoczęcia kolejnego cyklu Dłuższy okres spoczynku i mniejsza liczba włosów aktywnie rosnących

Proteoglikany mogą także oddziaływać na komórki macierzyste mieszka włosowego i brodawkę włosa. Nie działają jednak jak pojedynczy przełącznik wzrostu. Cykl włosa zależy od wielu sygnałów, w tym od hormonów, stanu skóry, ukrwienia i kondycji organizmu.

Dlaczego poziom proteoglikanów może spadać?

Zmiana ilości proteoglikanów jest jednym z elementów zmian zachodzących w mikrośrodowisku mieszka włosowego. Do czynników, które mogą wiązać się z pogorszeniem tych warunków, należą:

  • Starzenie się – z wiekiem regeneracja tkanek i aktywność komórek mieszka mogą stopniowo słabnąć.
  • Wpływ hormonów – dihydrotestosteron, czyli DHT, u osób podatnych na jego działanie może skracać anagen i przyspieszać miniaturyzację włosów.
  • Przewlekły stres – długotrwałe obciążenie organizmu może zaburzać równowagę procesów wpływających na cykl włosa.
  • Stan zapalny – mediatory zapalne mogą zmieniać funkcjonowanie skóry i macierzy zewnątrzkomórkowej mieszka.

„Uśpienie” mieszka nie musi oznaczać jego śmierci. W niektórych sytuacjach oznacza raczej, że włos znajduje się w fazie spoczynku albo że środowisko mieszka nie sprzyja prawidłowemu wzrostowi. Nie każdą przyczynę da się jednak wyjaśnić niedoborem proteoglikanów. Wypadanie związane na przykład z chorobami tarczycy, niedoborami, lekami lub łysieniem bliznowaciejącym wymaga rozpoznania konkretnej przyczyny.

Czy suplementacja proteoglikanami ma sens?

Proteoglikany są badane jako składnik wspierający prawidłowe funkcjonowanie cyklu włosa. Jednym ze źródeł wykorzystywanych w tym obszarze są proteoglikany pochodzenia morskiego, między innymi pozyskiwane z chrząstki nosa łososia. Wyniki badań laboratoryjnych i klinicznych dotyczących takich preparatów są interesujące, ale nie oznaczają, że każdy suplement zadziała tak samo ani że uzupełnienie proteoglikanów odwróci każdą postać łysienia.

Potencjalna korzyść polega na wspieraniu lokalnego środowiska mieszka, utrzymaniu aktywnej fazy wzrostu i ograniczeniu warunków sprzyjających miniaturyzacji. Na widoczne efekty trzeba czekać, ponieważ włosy rosną cyklicznie, a zmiana ich gęstości nie zachodzi natychmiast. Suplementacja nie zastępuje diagnostyki dermatologicznej lub trychologicznej, zwłaszcza przy nagłym, nasilonym albo plackowatym wypadaniu włosów.

Notatka ekspercka: proteoglikany należy traktować jako element wspierający zdrowie mieszka włosowego, a nie uniwersalne lekarstwo na łysienie. Ich działanie zależy od przyczyny problemu, stanu skóry głowy i innych procesów zachodzących w organizmie.

Najkrócej mówiąc, proteoglikany nie są „budulcem” włosa takim jak keratyna. Tworzą jego biologiczne zaplecze – środowisko, które pomaga cebulce przechodzić przez kolejne etapy cyklu i utrzymywać fazę aktywnego wzrostu. Uzupełnianie ich poziomu może być rozważane jako wsparcie, ale nie powinno zastępować ustalenia przyczyny wypadania włosów.


Artykuł nie stanowi porady medycznej i powstał wyłącznie w celach informacyjnych. W przypadku nasilonego lub nagłego wypadania włosów skonsultuj się z dermatologiem lub trychologiem.