Szybki kok na co dzień zrobisz w mniej niż 2 minuty. Wystarczy gumka, kilka wsuwek i lekko niedbałe upięcie – messy bun nie wymaga idealnego wygładzenia, dlatego sprawdza się w pracy, w domu, na siłowni oraz podczas „bad hair day”.

Czego potrzebujesz?

Przygotuj tylko podstawowe akcesoria. Nie musisz używać wszystkich produktów, ponieważ efekt zależy przede wszystkim od sposobu upięcia:

  • Szczotka lub grzebień do wstępnego uporządkowania włosów.
  • Delikatna gumka do włosów, która nie będzie mocno ciągnęła pasm.
  • Wsuwki do podpięcia końcówek i luźnych kosmyków.
  • Suchy szampon albo spray teksturyzujący, jeśli włosy są bardzo gładkie i zsuwają się z upięcia.

Jak zrobić szybki kok na co dzień?

Najprostsza metoda opiera się na pętli i skręcie. Nie wygładzaj włosów zbyt dokładnie – drobne nierówności sprawią, że fryzura będzie wyglądać naturalnie.

  1. Zbierz włosy w kucyk. Możesz zrobić go wysoko, na czubku głowy, albo niżej, przy karku. Wysokie upięcie pasuje do sportowego stroju, a niskie wygląda spokojniej i bardziej elegancko.
  2. Przeciągnij włosy przez gumkę, ale przy ostatnim przełożeniu zatrzymaj je mniej więcej w połowie. Powstanie luźna pętla, która będzie podstawą koka.
  3. Końcówki wystające z pętli skręć i owiń wokół gumki. Nie muszą układać się symetrycznie – właśnie ten kontrolowany nieład tworzy charakter messy bun.
  4. Podwiń końcówki pod kok i przypnij je wsuwkami. W razie potrzeby podepnij także pasma opadające na karku.
  5. Delikatnie poluzuj włosy przy skroniach i na czubku głowy. Możesz też lekko rozciągnąć boki koka, aby nadać mu większą objętość.

Jeśli chcesz zmiękczyć rysy twarzy, wyciągnij po jednym cienkim paśmie przy policzkach. Nie rób tego jednak na siłę – fryzura ma wyglądać swobodnie, a nie rozczochrane.

Jak dopasować kok do rodzaju i długości włosów?

Cienkie włosy

Przy cienkich włosach nie szczotkuj pasm zbyt dokładnie. Gładko zaczesana fryzura może wydawać się jeszcze bardziej płaska, natomiast lekko niedokładne rozczesanie pomaga uzyskać objętość. Przed związaniem możesz delikatnie natapirować włosy u nasady albo użyć odrobiny suchego szamponu.

Jeśli kok nadal jest mały, przyda się wypełniacz do koka lub dopinany kok na gumce. Wystarczy przykryć nim własne włosy, a następnie przypiąć wystające pasma wsuwkami.

Włosy do ramion i średniej długości

Krótsze końcówki mogą wysuwać się z upięcia, dlatego nie próbuj ich całkowicie wygładzać. Zwiąż włosy na wybranej wysokości, utwórz pętlę i przypnij luźne pasma wokół gumki. Jeśli część włosów opada na kark, podepnij ją możliwie blisko podstawy koka.

  1. Oddziel przy twarzy kilka pasm, jeśli chcesz zostawić je luźno.
  2. Z reszty włosów zrób kucyk i przy ostatnim przełożeniu utwórz pętlę.
  3. Owiń końcówki wokół gumki, a całość podepnij wsuwkami.
  4. Poluzuj boki koka, aby nie wyglądał jak ciasno związana kulka.

Gęste i długie włosy

Długie lub ciężkie włosy mogą rozplątywać prosty kok. Rozczesz je przed upięciem, a następnie podziel kucyk na dwie części. Każdą z nich skręć osobno, przepleć ze sobą i owiń wokół gumki.

  1. Zwiąż włosy wysoko albo nisko, zależnie od planowanej wysokości koka.
  2. Podziel kucyk na dwie części i skręć każdą aż do końcówek.
  3. Przepleć skręcone pasma i owiń je wokół gumki.
  4. Przypnij fryzurę kilkoma wsuwkami, rozmieszczając je po różnych stronach koka.

Przy bardzo krótkich włosach, sięgających niewiele za ucho, lepiej stworzyć małą pętelkę i użyć większej liczby wsuwek. Pojedyncze pasma mogą pozostać luźne – nie trzeba ich na siłę chować.

Jak szybko zmienić charakter fryzury?

Ten sam kok może wyglądać sportowo, romantycznie albo bardziej elegancko. Najszybciej zmienisz go za pomocą kilku drobnych elementów:

  • Wyciągnij cienkie pasma przy twarzy, aby uzyskać miękkie, swobodne wykończenie.
  • Zastąp zwykłą gumkę materiałową scrunchie, satynową gumką albo wstążką.
  • Wpleć apaszkę w podstawę koka lub zawiąż ją wokół gotowego upięcia.
  • Wybierz wysoki kok na aktywny dzień, a niski przy karku na spokojne wyjście.

O czym pamiętać?

Nie zaciskaj gumki zbyt mocno. Upięcie powinno być stabilne, ale nie może powodować bólu głowy ani nieprzyjemnego ciągnięcia włosów. Dobrze jest także zmieniać miejsce wiązania – raz wybierać wysoki kok, a innym razem niski – zamiast codziennie obciążać te same pasma.

Messy bun wygląda najlepiej wtedy, gdy nie próbujesz nadać mu idealnie symetrycznego kształtu. Po kilku próbach technika pętli i skrętu zajmie tylko chwilę, a lekko niedbałe wykończenie stanie się największą zaletą fryzury.